ZZPN - Pozostałe Ligi
40 lat minęło ...
Ten pochodzący z popularnego serialu szlagwort doskonale oddaje historię klubu piłkarskiego Kopanik Lubno, który właśnie teraz świętuje czterdziestolecie swojego istnienia. Zresztą jubilat ma podwójne powody do zadowolenia; obok okrągłej rocznicy, zwyciężył także w tym roku w rozgrywkach A klasy.
Wszystko zaczęło się w połowie 1969 roku. Oprócz tego, że była to zupełnie inna rzeczywistość społeczno-ekonomiczna, to również początek wspaniałej ery polskiej piłki. Takie nazwiska jak Lubański, Szołtysik, Deyna i wiele innych były dla wielu młodych ludzi niewyobrażalnym przykładem. A transmitowane w telewizji ówczesne mecze Górnika Zabrze czy Legii Warszawa gromadziły dziesiątki, jeśli nie setki ludzi, którzy oglądali je najczęściej w jedynym telewizorze. Ale magia piłki działała, to między innymi w tamtym okresie przełomu lat 60. i 70. ubiegłego wieku zaczął się intensywnie rozwijać sport wiejski, który głównie opierał się właśnie na futbolu.To właśnie wtedy 16-letni wówczas Eugeniusz Michorek postanowił założyć w Lubnie klub piłkarski. Początki nie były łatwe, bowiem ambitnemu nastolatkowi mówiono, że nie wie na co się porywa, że to nie ma sensu i jak on w ogóle to sobie wyobraża.
- Dzisiaj, z perspektywy lat i tego, co się później wydarzyło, mogę powiedzieć, że był to wówczas co najmniej szalony pomysł – wspomina Eugeniusz. – Ale wtedy po prostu sam chciałem gdzieś grać. Wokół Wałcza były już drużyny, funkcjonowała także delegatura LZS, dlatego postanowiłem spróbować, tym bardziej, że w Lubnie byli chętni do gry. Dzięki życzliwości Ryszarda Wojtowicza i nieżyjącego już księgowego PGR – Edwarda Jakubowskiego, klub powstał.
Swoją rolę w tym wszystkim odegrał także ówczesny dyrektor Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Lubnie śp. Stanisław Łubieński, który poparł i pomógł młodemu zapaleńcowi w realizacji pomysłu. Wiązało się to jednak z pewnym „ale”. Otóż zawodnicy klubu musieli tę pomoc dosłownie „odrobić”, pracując fizycznie na polach gospodarstwa, pomagając przy zbiorach zbóż albo ziemniaków. Tym niemniej mogli zacząć występować w najniższej klasie rozgrywek jako LZS Kopanik Lubno.
Już trzy lata później niewielki klub był liderem rozgrywek po rundzie jesiennej. Z tamtego okresu najbardziej wspominanym akcentem były wyjazdy na mecze do Strzalin, Hanek, czy Bronikowa, które odbywały się tak zwanymi „bonanzami” – jechał ciągnik, który ciągnął przyczepę pasażerską. Wszystko było fajnie latem, ale późną jesienią taka podróż nie należała już do przyjemnych.
W pierwszej połowie lat 70. XX wieku Eugeniusz Michorek postanowił spróbować swojego szczęścia na Śląsku. Wówczas poszukiwano tam młodych ludzi, którzy mieli pracować w kopalniach. Młody zawodnik znalazł się w Bytomiu, gdzie – mówiąc dzisiejszym językiem – odbywał także testy w tamtejszej I-ligowej Polonii. Wszystko wypadło dobrze, przed młodym zawodnikiem otwierały się możliwości gry w polskiej ekstraklasie, ale ostatecznie jego wyjazd na południe Polski nie okazał się udany. Krótki epizod górniczy przydał się jednak młodemu prezesowi klubu z Lubna.
W tamtym okresie Kopanik niemal rozsypał się. W 1975 roku w jego reaktywacji pomógł Michorkowi nieżyjący już dzisiaj Edward Ogrodowski. Ta współpraca zaowocowała między innymi awansem do B klasy, było to zasługą między innymi Tadeusza Jasińskiego i Kazimierza Siwka. Ale wtedy też młodym zawodnikiem z Lubna zainteresował się wałecki Orzeł i Eugeniusz przez kolejne 8 lat reprezentował jego barwy.
Różne były w tym okresie koleje losu klubu z Lubna. Nie wiodło im się zbytnio w lidze, w której rozgrywkach wprawdzie uczestniczyli, ale bez większego powodzenia. W pewnym momencie zastanawiano się nawet, czy nie zakończyć jego działalności.
Eugeniusz Michorek zakończył swoją przygodę z Orłem i w drugiej połowie lat 80. postanowił wrócić do klubu. Obok czynnej w nim gry zajął się także sprawami organizacyjno-szkoleniowymi, co po kilku latach zaowocowało awansem do B klasy, gdzie z powodzeniem grali trzy lata. Swoje „trzy grosze” do tego dołożyli także między innymi: Stanisław Karczewski, Leon Lewandowski i Konstanty Zapilaj. Jednak dopiero po roku 1995 można mówić tak naprawdę o sukcesach zawodników z Lubna.
- Miałem wówczas ponad 40 lat i widząc, jak bardzo ludzie, kibice, nasi znajomi przywiązali się do klubu, postanowiłem poprowadzić jego dalszą działalność. Formalnie nigdy nie przestałem być jego prezesem, ale wtedy po prostu poczułem dokładnie, jak powinno się to robić – wspomina Eugeniusz. – Widziałem, że na wsi praktycznie każdy młody chłopak kopie piłkę, dlatego byłem spokojny o kolejne roczniki piłkarzy. W pewnym sensie wzięliśmy ich pod opiekę, pozwoliliśmy trenować i grać, aby stworzyć drużynę pokoleniową. W tym okresie swoją rolę w sukcesach klubu mieli także: Tomasz Drabik, Marcin Szatkowski, Piotr Lewandowski i Radosław Michorek.
W ciągu minionych kilkunastu lat Kopanik Lubno wygrywał cztery razy ligę, jednak za każdym razem podejmowano wspólnie decyzję o tym, że klub nie będzie grał wyżej. Jego zawodnicy grają przede wszystkim dla swoich kibiców, znajomych, także członków rodzin, którzy regularnie odwiedzają stadion za „szkołą pod dębami”. Zresztą dzięki staraniom Eugeniusza Michorka zawodnicy z Lubna od kilku już lat występują także w rozgrywkach wałeckiej „halówki”.
W ciągu minionych 40 lat LZS Kopanik nie tylko na trwale wpisał się w codzienne życie Lubna, ale stał się także miejscem, gdzie swoje piłkarskie marzenia i pasje mogą spełniać kolejne pokolenia młodych amatorów piłki nożnej. Jednak ciągle jest z nimi „papa Gienek”, który nie tylko trzyma to wszystko w ryzach, ale kiedy zachodzi taka potrzeba zakłada „korki” i gra z nimi na boisku. Mimo 56 lat potrafi ciągle „zamieszać” nie tylko piłką, ale przede wszystkim rywalami, wielu znacznie młodszych może się od niego uczyć, jak rozdzielać podania swoim młodszym kolegom, a czasami jak zrobić coś, co na piłkarskiej arenie jest najważniejsze – dograć to najważniejsze, ostatnie podanie, które otwiera drogę do bramki rywala. Bo przecież o to chodzi w futbolu.
25 lipca na stadionie w Lubnie odbędzie się doroczny turniej o Puchar Wójta Gminy Wałcz. Imprezę organizuje 40 latek – Kopanik Lubno, którego zawodnicy i działacze serdecznie zapraszają wszystkich sympatyków wałeckiej piłki nożnej.
-
15 Października 2009
Orzełki powalczyły
Drużyna Orła Wałcz, rywalizująca w rozgrywkach Wojewódzkiej Ligi Juniorów młodszych ZZPN rozegrała wczoraj mecz z faworyzowaną ekipą Pogoni Szczecin. -
07 Października 2009
Przerwane spotkanie
W klasie okręgowej piłkarze Jedności Tuczno gościli na własnym boisku zespół Gromu Giżyno. Spotkanie toczyło się pod dyktando gospodarzy, którzy mieli sporo okazji do zdobycia gola, jednak nie potrafili tego udokumentować celnymi trafieniami. W 88. minucie, przy stanie 1:0 dla gości arbiter został zaatakowany przez kwestionujących jego decyzje piłkarzy Gromu i czując się zagrożonym przerwał mecz.
Oto relacje ze spotkań klasy okręgowej, A i B klasy powiatu wałeckiego. -
01 Września 2009
Runda na raty
W V lidze oraz w klasie okręgowej piłkarze z naszego regionu kolejną rundę rozegrają na raty. Wałecki Orzeł miał w planach spotkanie w Tychowie z tamtejszym Głazem, lecz mecz został przełożony na 11 listopada, a spotkanie Korony Człopa z Hubertusem Biały Bór w okręgówce odbędzie się 2 września. Swoje mecze przegrały natomiast mirosławiecki Mirstal i Jedność Tuczno. -
19 Sierpnia 2009
WZMOCNIONA JEDNOŚĆ
Piłkarze waleckiego powiatu, występujący na boiskach V ligi i klasy okręgowej, walczyli w ostatniej kolejce ze zmiennym szczęściem. W V lidze wałecki Orzeł oraz mirosławiecki Mirstal doznali porażek na wyjeździe, natomiast w inaugurujących nową rundę meczach klasy okręgowej Korona Człopa i Jedność Tuczno pokonały u siebie swoich rywali. -
04 Sierpnia 2009
Zaczęli od ,,Unii”, teraz mają ,,Koronę”
LZS „Korona” Człopa to jeden z najstarszych klubów piłkarskich powiatu wałeckiego, którego historia liczy już 59 lat. -
22 Czerwca 2009
Środek stawki * Poza pierwszą dziesiątką
-
22 Czerwca 2009
Blisko strefy spadkowej
-
11 Czerwca 2009
Zadecydował rzut karny * Korona z kłopotami * Przegrana po dobrym meczu
-
02 Czerwca 2009
Wysokie zwycięstwo Sadu
-
02 Czerwca 2009
Derby dla Kopanika
-
02 Czerwca 2009
Lider wyraźnie lepszy * Zwycięstwo po długiej przerwie
-
26 Maja 2009
Z boisk ZZPN
-
26 Maja 2009
Zaważyły pierwsze minuty * Bolesna porażka * Kolejna przegrana
-
19 Maja 2009
Wspólni z szansami na awans
Gdy dwa lata temu Tomasz Owczarek obejmował stery Wspólnych Różewo, wielu zastanawiało się czy najmłodszy w historii klubu prezes poradzi sobie z problemami wynikającymi z prowadzenia i utrzymania klubu. -
19 Maja 2009
Zapomnieli papierów
Zawodnicy Kopanika Lubno gościli u siebie piłkarzy Bytynia Nakielno, jednak goście przyjechali do Lubna bez wymaganych dokumentów i arbiter nie pozwolił rozegrać meczu odgwizdując walkower dla gospodarzy.
-
19 Maja 2009
Z boisk ZZPN
W klasie okręgowej Korona Człopa uległa u siebie Pionierowi Borne Sulinowo, a Jedność oddała punkty walkowerem. W A klasie derbowe spotkanie Wspólnych Różewo z Legionem Strączno pozostało nierozstrzygnięte, Grom Szwecja pokonał lidera na ich boisku, a LZS Karsibór wygrał w Bralinie. Kopanik Lubno zdobył punkty bez walki po tym jak Bytyń Nakielno przyjechał do Lubna bez dokumentów i sędzia nie pozwolił na rozegranie meczu. -
05 Maja 2009
Derby dla Wspólnych
Weekend w wałeckiej A i B klasie -
05 Maja 2009
Pracowity weekend 5 ligi ZZPN
W okręgówce też nie próżnowali.
-
28 Kwietnia 2009
Niespodzianka w Chwiramie * Faworyci polegli w Karsiborze
W A klasie odbyły się dwa derbowe pojedynki. W Chwiramie miejscowy Sad podejmował Grom Szwecja i po meczu, w którym jedną z głównych ról grał wiatr, gospodarze ulegli 2:3, co można uznać za małą niespodziankę.
W kolejnym derbowym pojedynku w A klasie w Karsiborze miejscowy LZS gościł Wspólnych Różewo i choć goście byli uważani za faworytów, musieli uznać wyższość ambitnie grających gospodarzy i ulegli 2:3. -
28 Kwietnia 2009
Komplet zwycięstw SP „ALBOR”
Młodzi piłkarze, wychowankowie Andrzeja Kwiatkowskiego oraz współpracujących z nim trenerów, nadal utrzymują wysoką formę. Nie dość, że w rozgrywkach ligowych prowadzą w tabeli z kompletem punktów, to wygrywają także turnieje wyjazdowe. -
28 Kwietnia 2009
Bolesna przegrana * Porażka w doliczonym czasie
Zawodnicy Jedności Tuczno w kolejnym meczu klasy okręgowej zmierzyli się w Grzmiącej z tamtejszym Zawiszą i choć ambitnie walczyli, musieli przełknąć gorycz sporej porażki ulegając 0:5.
W klasie okręgowej Korona Człopa podejmowała na swoim terenie rezerwy Drawy Drawsko i po niezłym pojedynku ulegli 2:3, a decydująca o porażce bramka padła w doliczonym czasie gry. -
28 Kwietnia 2009
Pięć trafień Pietrusa
Jedyny przedstawiciel wałeckiego regionu w V lidze mirosławiecki Mirstal podejmował na swoim boisku zespół Głazu Tychowo i po emocjonującym spotkaniu zwyciężył pewnie 6:2. Bohaterem meczu został zdobywca pięciu bramek Pietrus, a najefektowniejszą bramkę zdobył golkiper Mirstalu Laskowski. -
21 Kwietnia 2009
Z boisk ZZPN
Kolejne mecz e w swoich grupach rozegrały ekipy z Mirosławca, Człopy i Tuczna -
06 Kwietnia 2009
Różewo za trzy, Remis w Chwiramie
W A klasie Bytyń Nakielno uległ Legionowi Strączno, a LZS Karsibór Gromowi Szwecja. Sad Chwiram niespodziewanie zremisował z Kolejarzem Wierzchowo, a Wspólni Różewo wygrali w Bralinie.
