OZPN - Puchar Polski
Jedynie oni sprostali zadaniu

Nie milkna echa finału piłkarskiego Pucharu Polski Szamocin 2010. Przed szansą na trzecie trofeum stawali futboliści złotowskiej Sparty. Efekt? Mierny!
W Szamocinie ( o meczu czytaj na stronach głównych Tygodnika Nowego) wielkie brawa otrzymali nie tylko tryumfatorzy – Polonia Chodzież - oraz organizatorzy 34. edycji PP ale również … kibice złotowskiej

Na trybunach w Szamoci-
nie zasiadło blisko 100 osób. Byli w każdej minucie ze swoim zespołem.
- Z tą nasza liczebnością to trudno dokładnie ustalić. W Szamocinie było nas około 80 - 100 osób – mówi nam Paweł Bartosz, jeden z przedstawicieli złotowskiego fan- klubu.
- To był dla nas najważniejszy mecz w tym sezonie. Rozwieszaliśmy plakaty, roznosiliśmy ulotki i mówiliśmy komu się dało o meczu. Autokar pomógł nam zorganizować prezes Sparty - pan Komorowski. Zbieraliśmy po 7 zł od osoby. Odnośnie do kosztu oprawy, to trudno oszacować – dodaje fan Sparty.
- To miał być duży wyjazd i jak się okazało, był największy w tym sezonie. Niestety, nasze „grajki” za bardzo w siebie wierzyli i grali po prostu beznadziejnie. Ten sezon jest już dla nas przegrany. Nie ma się co łudzić, że się utrzymamy. Tym bardziej nie rozumieliśmy tłumaczenia się kierownictwa klubu, że ten mecz finałowy nie był dla nich najważniejszy... To mogła być świetna promocja SPARTY i Złotowa, a tak mamy TOTALNE ROZCZAROWANIE. My daliśmy z siebie wszystko! Naprawdę co tylko się dało, a piłkarze nic sobie z tego nie zrobili – dodaje Bartosz.
Fani Sparty nie mają złudzeń
- Teraz czeka nas degradacja do 5. ligi. O dziwo, to nas cieszy, bo w tej 4. lidze nie było ciekawych spotkań. Teraz znowu będą mecze z DRAWĄ Krzyż, Pogonią Łobżenica i STELLĄ Białośliwie i będzie ciekawiej – twierdzą zgodnie.
- Dalej będziemy chodzić na mecze. Sądzimy, że w jeszcze większej grupie niż dotychczas – obiecują.

Wszystkie wiadomości

Tabele

Terminarz




Ogłoszenia Wałcz, Piła