OZPN - Klasa okręgowa
PUMA zostaje, Gałecki odchodzi

PUMA  zostaje, Gałecki odchodzi

Pogoń Łobżenica ma zamiar walczyć o miejsce w pierwszej piątce sezonu. Tak twierdzi Zbigniew Krzoska, trener, który nadal prowadził będzie Pogoń.
O ile Krzoska zostaje w Łobżenicy tak z pracą w Połajewie pożegnał się Piotr Gałecki.

W Pogoni Łobżenica umowę z klubem przedłużył trener Zbigniew Krzoska. Pogoń, która znana jest z bardzo dobrych występów przed własną publicznością, prowadzi rozmowy z Dariuszem Ciechackim, Arturem Borczykiem i Grzegorzem Szycką. Jeżeli te transfery zakończą się happy endem, to trener Krzoska będzie ponownie walczył o miejsce w pierwszej piątce. - Taki mamy cel, chcemy powtórzyć wynik z tego sezonu, z kadry nikt nie ubył, choć nie wiem jeszcze, co z Damianem Piwowarczykiem, którego praca zawodowa uniemożliwia trenowanie. Podobnie jak w minionym sezonie, chcemy być bardzo groźni przed własną publicznością (Pogoń pokonała Polonię Chodzież, Drawę Krzyż, Unię Wapno i Nielbę II), a także przywieźć kilka cennych punktów z wyjazdów – mówił trener Zbigniew Krzoska.
Nielba II Wągrowiec opierała skład tylko na młodzieżowcach, młodzi chłopcy (Adrian Pietrowski, Radosław Modlibowski, Adrian Mikołajczak, Bruno Żołądź i inni) czynią stałe postępy i obecnie trenują pod okiem Krzysztofa Knychały i Tomasza Kowalskiego z pierwszym zespołem. To oczywiście komplikuję sytuację zespołu rezerw, który nie ma wystarczającej liczby zawodników i wiele wskazuje, że może nie wystartować w nowym sezonie. Co to oznacza dla innych klubów? Tyle, że w PKO pozostałby Sokół Szamocin, który piłkarsko i organizacyjnie jest na pewno przygotowany. - Z Sokołem rozstałem się w przyjaznej atmosferze, miałem propozycję dalszej współpracy i brałem ją mocno pod uwagę, gdyż chciałem z tym zespołem powrócić do okręgówki. Być może Sokół nie spadnie i to byłoby najlepsze dla tego miasta, które mocno wspiera piłkę nożną. Ja zdecydowałem się ostatecznie na ofertę Sokoła Damasławek, który występuje w IV lidze – mówił były trener Sokoła Przemysław Arendt.
Nowego pracodawcy nie znalazł jeszcze Piotr Gałecki, który nieoczekiwanie stracił posadę w Połajewie. Praktycznie wszystko było na tak, a rozbiło się o problemy finansowe gminy, która szuka oszczędności, a ja miałem właśnie umowę z gminą. Teraz jestem w trakcie poszukiwań nowego pracodawcy, już miałem jedną rozmowę, ale na razie nie zapadły żadne wiążące decyzje – mówił Piotr Gałecki. Płomień Połajewo porozumiał się z byłym szkoleniowcem Mateuszem Kunyszem, który w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu prowadził Noteć Rosko. - Tak, to prawda, przyjąłem ofertę Płomienia, co do planów to jeszcze za wcześnie, by o nich mówić. Nie wiem, jaka kadra pozostanie, jeżeli nikt by nie odszedł, to oczywiście awans jest w naszym zasięgu, jednak słyszałem już o rozmowach Polonii Chodzież z dwoma czołowymi naszymi zawodnikami Romkiem Kaczorowskim i bramkarzem Robertem Sołowiejem. Bez nich zespół już wygląda inaczej, czy będą inne zmiany, o tym dowiem się na najbliższych treningach – mówił trener Płomienia Mateusz Kunysz.
Wracając do klubów opierających skład na wychowankach, to najmocniejszym wydaje się być złotowska Sparta prowadzona przez Adama Ziółkowskiego. W IV lidze trener Ziółkowski śmiało wprowadzał kolejnych młodzieżowców, a Sparcie zabrakło szczęścia w niektórych meczach, aby cieszyć się z utrzymania. Teraz złotowianie wydają się faworytem ligi, jednak to zadanie jest równie trudne jak utrzymanie w IV lidze, czy Adam Ziółkowski zatriumfuje, okaże się za rok.
Takich planów nie ma na pewno Orkan Śmiłowo, którego sam awans do PKO uważany jest za wielki sukces. Teraz przed prezesem Piotrem Dębickim poważne zadanie uformowania kadry, która zapewni odpowiednią jakość gry, a co najważniejsze - sformowanie grupy ludzi współpracujących, którzy pomogą ambitnemu prezesowi w kwestiach organizacyjnych, aby nie musiał on w przyszłości kredować boiska przed meczem.
FOTO. Popularny Puma nadal prowdzić będzie Pogoń z Łobżenicy