Nasze imprezy
Zaskoczenie było zupełne

Takich rodzynków jak Pan Wincenty szukamy za każdym razem. Nie jest to osoba z pierwszych stron gazet, raczej anonimowa, znana we własnym środowisku. Ale za to jak bardzo aktywna, oddana swojej pasji.

Wincenty Kotliński otrzymał wyróżnienie w kategorii piłkarski trener roku. Obok jeszcze kilku innych szkoleniowców naszego regionu.
W sumie ten mało znany szkoleniowiec formalnie w LZS Wenus Jędrzejewo pracuje drugi sezon. Wcześniej od 2008 roku prowadził grupę dzieci ze Szkoły Podstawowej w Jędrzejewo. Przedtem - w czasie wakacji - prowadził grupkę chłopców i dziewcząt (oddzielnie) dwa razy w tygodniu. Wincenty Kotliński, bo o nim jest mowa był bardzo zaskoczony naszym wyróżnieniem. – Nie wiem, gdzie mnie wypatrzyliście. Czym ja się tak zasłużyłem, że Tygodnik Nowy mnie wyróżnił? – rzucił na dzień dobry Pan Wincenty, kiedy odwiedziliśmy go w Jędrzejewie.
- Jestem nauczycielem i dlatego w czasie wakacji swój czas wolny poświęciłem na zabawę w piłkę nożną i wspólne spędzanie czasu, bo innych atrakcji w czasie wakacji w naszej miejscowości nie mają – mówi nam nasz laureat.
Pan Wincenty od dzieciństwa jest kibicem naszej reprezentacji, kibicuje też Górnikowi Zabrze.
- Pamiętam jak wzrastała wartość naszych klubów, a za tym przyszły pierwsze sukcesy naszej reprezentacji. Nigdy nie grałem w klubie, ale ilekroć słyszałem dźwięki kopanej piłki to było jak magnes i znikałem z domu. Ponad dwadzieścia lat nie miałem kontaktu z piłką i dopiero gdy z całą rodziną sprowadziliśmy się do Jędrzejewa i podjąłem pracę w szkole coraz bardziej interesowała mnie gra w piłkę oraz zajmowanie się młodzieżą na boisku. – opowiada.
Na co dzień jest pracownikiem Zespołu Szkół w Jędrzejewie - jako nauczyciel religii. Chętnie spędza czas nad wodą z wędką w ręku. Uwielbia zbieranie grzybów w pobliskich lasach. W porze zimowej przyjemność sprawia mu modelarstwo.
- Oczywiście mam również obowiązki rodzinne i tylko dzięki wyrozumiałości mojej żony Ewy mogę temu wszystkiemu podołać - podkreśla.
Pytam o plany. - Wszystko zależy od okoliczności: Czy będzie istniał klub, czy będziemy w stanie utrzymać drużynę juniorów. Jeśli wszystko pójdzie po myśli to mam nadzieję, że uda mi się kontynuować swoje zainteresowania. Chciałbym zdobywać większą wiedzę trenerską i oczywiście jak najlepiej wprowadzać ją w życie dla większej przyjemności uprawiania tej dziedziny sportu przez młodych piłkarzy – kończy laureat XX Plebiscytu Piłki Nożnej Redakcji Tygodnika Nowego.

Wszystkie wiadomości

Tabele

Terminarz




Ogłoszenia Wałcz, Piła