Nasze imprezy
Z Karpacza na tarczy

W Karpaczu, w ostatnich dniach, odbyły się kolejne halowe mistrzostwa Polski Branży Spożywczej w Piłce Nożnej. Przed tygodniem podobna impreza miała miejsce w Chodzieży, gdzie swoje kolejny sukces odniosła ekipa PPH Soforek.

Niestety pod Karkonoszami sympatycznej ekipie z Szamocina tym razem nie udało się awansować do finałowej czwórki. Zabrakło niewiele. W Karpaczu rywalizowało wiele znanych firm jak Tymbark, ZC Mieszko, Żywiec, Warka, Kraft Foods, Konspol, OSM Spomlek czy SM Łowicz.
Pierwszego dnia rywalizowano w dwóch grupach. P pierwszej po zaciętej walce trzy drużyny zakończyły rozgrywki z dorobkiem 9 punktów i o miejscach decydował bilans bramek. Najkorzystniejszy miała firma Żywiec. W drugiej grupie Soforki po trzech zwycięstwach i tylko jednej straconej bramce zajęli pierwsze miejsce i zarazem zostali uznani za głównego faworyta turnieju.
- Przekonaliśmy się na własnej skórze jak gra się z takiej pozycji. To przede wszystkim duża odpowiedzialność którą trzeba potwierdzić na boisku – móiw nam Jacek Soforek. - Nie każdy potrafi poradzić sobie z takim stresem i właśnie to spotkało nasz team – dodaje szef szamocińskiej firmy.
Z drugiej strony Soforki trafiły do grupy z Tymbarkiem i Warką. Oceniano ten skład jako grupę ,,śmierci”
Soforki w pierwszym meczu zremisowały 1:1 z Tymbarkiem. W związku z tym w drugim meczu wystarczył im remis, natomiast Warka musiała go wygrać. - Był to najładniejszy i najbardziej zacięty mecz całego turnieju a decydująca bramka padła w ostatniej minucie, Warka wycofała bramkarza i to ryzyko się powiodło – smuci się Jacek Soforek. W jego ekipie pozostał wielki niedosyt i smutek a także tylko a może aż 5 miejsce.
- Zabrakło szczęścia, bramkarze przeciwnych drużyn w tych meczach byli nie do pokonania. Wyjazd do Karpacza miał dwa cele do zrealizowania, pierwsze to cel sportowy, w planie była walka o tytuł mistrza. Niestety te plany trzeba odłożyć na kolejny rok. Drugi cel to integracja zawodników grających w Szamocińskim SOKOLE. To zrealizowaliśmy. Tworzy się ciekawy zespół, który sądzimy że powalczy o awans do IV ligi. W tych chłopakach drzemie olbrzymi potencjał oby unieśli go w lidze. Gra w roli faworyta to trudna sprawa o czym przekonali się w Karpaczu. Mam nadzieję, że wyciągną odpowiednie wnioski – podsumowuje wyjazd Jacek Soforek.
Dodajmy, iż Mistrzostwa w Karpaczu zakończyły się tryumfem ekipy Żywca która w finale pokonała Warkę 4:0.
Barw PPH Soforek bronili: Jacek Soforek, Adrian Szulc , Mateusz Schlichting, Mateusz Barełkowski, Marek Wendt, Andrzej Abram, Damian Kamiński, Dariusz Walczak, Adam Jundziłł, Karol Zdunek,Karol Troczyńsi. Trenerem był Waldemar Klóska a kierownikiem zespołu Stanisław Marczykowski. W ekipie - z uwagi na obowiązki w Nielbie , gdzie grywa na co dzień w drużynie juniorów młodszych - zabrakło ,,młodego prezesa” Patryka Soforka.
Tata Jacek ma nadziejże, że rok Soforki pojadą pod wodzą Patryka i wtedy zapewne zdobędą mistrzostwo Polski, które wiedzą już jak smakuje. Czas powtórzyć sukces z Elbląga.

Wszystkie wiadomości

Tabele

Terminarz




Ogłoszenia Wałcz, Piła